Najwięcej skontrolowanych form wypoczynku stanowiły półkolonie. Inspektorzy odwiedzili 2204 takie miejsca. Sprawdzono również 869 turnusów organizowanych w hotelach i innych obiektach noclegowych, 228 w obiektach tylko okazjonalnie wykorzystywanych do wypoczynku oraz 175 obozów namiotowych.
Zdecydowana większość sprawdzonych organizatorów dopełniła obowiązku zgłoszenia wypoczynku do Kuratorium Oświaty. Sanepid wykrył jednak trzy tzw. "dzikie" turnusy, których nie było w oficjalnej Bazie Wypoczynku.
To ważna informacja z punktu widzenia rodziców. Przed wysłaniem dziecka na kolonię czy obóz warto sprawdzić, czy organizator dokonał wymaganego zgłoszenia. Obecność turnusu w oficjalnym rejestrze pozwala zweryfikować podstawowe informacje dotyczące organizatora, miejsca i terminu wypoczynku.
Kontrole wykazały również uchybienia sanitarne. Inspektorzy wystawili siedem mandatów, a część nieprawidłowości dotyczyła miejsc, w których przygotowywano dzieciom posiłki.
W kuchniach i na zapleczach stwierdzano m.in. brudne urządzenia chłodnicze, nieprawidłowe przechowywanie produktów spożywczych czy obecność owadów. Zastrzeżenia wzbudzał także stan niektórych pomieszczeń. Inspektorzy natrafiali na zawilgocenia, pleśń, łuszczącą się farbę, uszkodzone wyposażenie czy skorodowane regały w magazynach żywności. W jednym przypadku problemem był również brak odzieży ochronnej dla pracowników.
Sanepid zebrał także dane dotyczące tego, co działo się z dziećmi już podczas wakacyjnego wypoczynku. Odnotowano 31 przypadków zachorowań. U uczestników występowały m.in. bóle brzucha, biegunka, wymioty i gorączka.
Znacznie dłuższa jest statystyka wakacyjnych wypadków i urazów. Było ich 353. Dzieci i młodzież doznawały złamań, stłuczeń, rozcięć, skręceń i zwichnięć. Zgłaszano również ukąszenia przez kleszcze, urazy oka i stopy, złamanie obojczyka, zmiażdżenie palca czy oparzenia słoneczne.
W trakcie wakacji doszło ponadto do jednego zatrucia pokarmowego. Objawy ze strony układu pokarmowego pojawiły się u 11 osób – ośmiorga uczestników oraz trojga opiekunów.
Do sanepidu trafiło również osiem zgłoszeń wymagających interwencji. Po przeprowadzeniu kontroli połowa z nich okazała się niezasadna. Cztery pozostałe zostały potwierdzone. Trzy dotyczyły wypoczynku, którego organizatorzy nie zgłosili do wymaganej bazy, a jedno zachorowań z objawami żołądkowo-jelitowymi u kilku uczestników.
Choć lista wykrytych nieprawidłowości może robić wrażenie, warto spojrzeć na nią w kontekście skali całej akcji. Przy 3476 skontrolowanych turnusach wystawiono siedem mandatów, a tylko trzy sprawdzone formy wypoczynku nie znajdowały się w oficjalnej bazie.
Dla rodziców tegoroczne podsumowanie może być jednak dobrą wskazówką przed kolejnymi feriami i wakacjami. Wybierając kolonię czy obóz, warto nie ograniczać się do zdjęć ośrodka i atrakcyjnego programu. Sprawdzenie organizatora, miejsca pobytu dziecka, warunków żywienia oraz obecności turnusu w oficjalnym rejestrze zajmuje niewiele czasu, a pozwala lepiej ocenić, komu powierzamy dziecko na kilka lub kilkanaście dni.