Można grać w piłkę nożną, ręczną, siatkówkę i koszykówkę. Nawierzchnia ze sztucznej trawy, linie wszystkich gier, bramki, kosze, siatki. Ogrodzenie działa jak piłkochwyt, żeby piłka nie wylatywała na zaplecze.
— Uczniowie szkoły na Jeżycach mają dodatkowy powód, by chętnie wrócić do niej po wakacjach. Nowe boisko jest w pełni przygotowane do gry. Powstało w miejscu starego, już bardzo zniszczonego i nieodpowiadającego współczesnym standardom — mówi Marcin Gołek, zastępca prezydenta Poznania. Prace celowo pociągnięto przez wakacje, żeby obiekt był gotowy na 1 września.
Wykonawca wszedł na plac w maju. Poszła stara nawierzchnia i stare ogrodzenie. Budowa od zera. Odbiór zakończony.
— Nowa nawierzchnia jest ze sztucznej trawy, która sprawdza się w tego typu obiektach ze względu na swą wytrzymałość — mówi Justyna Litka, prezes Poznańskich Inwestycji Miejskich.
Przy okazji: dwa miejsca postojowe dla osób z niepełnosprawnościami, wiata śmietnikowa i mała architektura. Boisko stoi na tyłach zabytkowego kompleksu z przełomu XIX i XX wieku. Wszystko na pozwoleniu konserwatora.
Rok szkolny na Jeżycach zaczyna się nie od apelu o "jakoś to będzie na orliku". Zaczyna się od gwizdka na nowej trawie.