Dziecko siada do lekcji i nie wie, od czego zacząć. Da się to zmienić

W programie "Hej Poznań" Piotr Szulc rozmawiał z Romanem Nowackim z Akademii Nauki. Temat był prosty i bliski każdemu domowi, w którym rano ktoś krzyczy: idź się ucz.

dzieckodziecko
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

WIDEO
🎥 Hej Poznań | Szkoła, piłka i filmowe hity!


Nowacki od prawie 30 lat uczy dzieci, jak się uczyć. Sieć ma około 50 oddziałów w Polsce, zajęcia są też za granicą. Na spotkanie przychodzą czwartoklasiści, którzy mają jutro sprawdzian — i nie wiedzą, co zrobić po usiadaniu przy biurku. Szkoła daje materiał. Rzadko daje instrukcję: najpierw to, potem to, na końcu sprawdzasz, czy już umiesz.

Druga bolączka to czytanie. Nie to na głos, za które stawia się ocenę. To, po którym w głowie zostaje treść. Część dzieci mówi wprost, że nienawidzi książek. Nowacki przypomina badania: coraz mniej osób kończy nawet krótki artykuł. W domu wygrywa telefon. Na zajęciach tłumaczą, co dzieje się w mózgu, gdy scroll trwa za długo. Niektóre dzieci same proszą, żeby schować ekran.

Jest jeszcze stres. Gniew przed klasówką, płacz po jedynce, złość, której nikt nie nazwał. Nowacki mówi, że rodzice często sami nie dostali takiej lekcji. Dlatego do Akademii zapisuje się nie tylko dziecko. Bez drobnej zmiany w domu — innego sposobu rozmowy po szkole — dwie godziny tygodniowo nie wystarczą.

Zajęcia nie wyglądają jak kolejna ławka. To zabawa fabularna na dywanie. Czwartoklasiści bywają uczniami Jedi i dostają misje. W tle ćwiczą czytanie, skupienie i emocje. Zawsze jest też eksperyment. Dziecko ma sprawdzić, czy coś działa — i nie bać się, gdy nie wyjdzie.

Najważniejsza rada dla rodziców dotyczy pochwał. "Jesteś mądry" brzmi miło, ale po złej ocenie dziecko może pomyśleć: skoro dostałem pałę, to chyba nie jestem. Lepiej chwalić wysiłek i pomysł: podoba mi się, ile dziś poczytałeś; dobry sposób na tę tabelkę. Po wpadce zostaje komunikat: ty jesteś w porządku, następnym razem zrobimy to inaczej.

Dni otwarte Akademii Nauki: 5–17 września. Zapisy na akademianauki.pl. Dziecko wchodzi na próbną lekcję, rodzic patrzy, czy maluch wychodzi z sali spokojniejszy niż wszedł.

Bo sprawdzian i tak będzie. Pytanie, czy ktoś pokazał, jak do niego usiąść.

Wybrane dla Ciebie