Nowotwory dziecięce – szybki rozwój, ale wysokie szanse na wyleczenie
Nowotwory u dzieci należą do chorób rzadkich, jednak ich szybkie wykrycie i wdrożenie odpowiedniego leczenia daje duże szanse na wyzdrowienie. Dzięki postępom w medycynie, ponad 80% najmłodszych pacjentów udaje się całkowicie wyleczyć, a w przypadku ostrej białaczki limfoblastycznej skuteczność terapii sięga nawet 90%.
Najczęstsze diagnozy – białaczka na pierwszym miejscu
Nowotwory krwi stanowią 42% wszystkich nowotworów u dzieci. Wśród nich najczęściej diagnozowane są:
- Białaczki – 26%
- Nowotwory ośrodkowego układu nerwowego – 22%
- Chłoniaki – 16%
Leczenie dobierane jest indywidualnie i obejmuje chemioterapię, radioterapię, chirurgię, terapie celowane i immunoterapię. W przypadku nowotworów krwi kluczowe znaczenie ma przeszczepienie szpiku – w Polsce zabiegi te wykonuje się w sześciu specjalistycznych ośrodkach transplantacyjnych.
– Tylko 25% pacjentów znajduje zgodnego dawcę w rodzinie, a aż 75% potrzebuje przeszczepu od niespokrewnionego dawcy – wyjaśnia dr Tigran Torosian, hematolog i Dyrektor Medyczny Fundacji DKMS.
W 2024 roku aż 2319 przeszczepów szpiku od dawców z Fundacji DKMS trafiło do dzieci:
- 858 dla pacjentów w wieku 0-5 lat,
- 852 dla dzieci w wieku 6-12 lat,
- 609 dla nastolatków w wieku 13-17 lat.
Tort na oddziale hematoonkologicznym – namiastka dzieciństwa w szpitalnej rzeczywistości
Dla wielu dzieci nowotwór oznacza miesiące, a nawet lata leczenia w szpitalu. To czas pełen trudnych chwil, ale także momentów radości, które pomagają przetrwać ten okres. Tak było w przypadku Ludwika, który swoje pierwsze urodziny obchodził na oddziale onkologicznym.
– Nie tak wyobrażaliśmy sobie ten dzień, ale dzięki personelowi szpitala i innym dzieciom udało się stworzyć małą uroczystość – opowiada mama chłopca, pani Agata. – Szpital to nie tylko miejsce leczenia, ale i przestrzeń, w której, mimo trudności, toczy się życie.
Dzieci uczestniczą w zajęciach, grają w gry, rysują, a dzięki wsparciu psychologicznemu i bliskości rodziny czują się bezpieczniej.
Szpital to nie tylko leczenie – potrzeba wsparcia dla rodzin
Dzieci leczone na nowotwory wymagają nie tylko terapii medycznej, ale także komfortowych warunków, które pozwolą im odnaleźć namiastkę normalności. Ważne są pokoje socjalne dla rodziców, świetlice, a także nowoczesny sprzęt medyczny.
– Dzieci, które przechodzą przez leczenie, potrzebują bliskości rodziny. W szpitalu spędzają długie miesiące, dlatego tak ważne jest, by ich codzienność była jak najbardziej komfortowa – mówi dr hab. n. med. Marzena Samardakiewicz, specjalistka z Kliniki Hematologii i Onkologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
Fundacja DKMS: pomagamy odzyskać normalność
W ciągu ostatnich pięciu lat Fundacja DKMS wsparła 16 szpitali dziecięcych, przekazując im nowoczesny sprzęt, remontując oddziały oraz organizując pomoc psychologiczną.
– Naszą misją jest nie tylko walka z chorobą, ale także zapewnienie dzieciom i ich rodzinom jak najlepszych warunków w trakcie leczenia – podkreśla Agnieszka Wodzińska, wiceprezeska Fundacji DKMS. – W 2025 roku w ramach kampanii #PomóżOdzyskaćNormalność przeznaczymy dodatkowe środki na remonty i modernizację 10 szpitali.
Jak można pomóc?
- Rejestracja jako potencjalny dawca szpiku – można to zrobić online przez stronę Fundacji DKMS.
- Wsparcie finansowe szpitali onkologicznych – darowizny przeznaczane są na zakup sprzętu i modernizację oddziałów.
- Świadomość i edukacja – im więcej osób zna wczesne objawy nowotworów dziecięcych, tym większa szansa na szybkie rozpoznanie choroby.
Podsumowanie
Dzieci chore na nowotwory walczą nie tylko z chorobą, ale także z samotnością i tęsknotą za domem. Leczenie w szpitalu to dla nich codzienność, która wymaga wsparcia ze strony lekarzy, rodzin i całego społeczeństwa. 15 lutego, w Międzynarodowy Dzień Nowotworów Dziecięcych, warto pamiętać o małych pacjentach i ich rodzinach, którzy każdego dnia stawiają czoła trudnej rzeczywistości.
Dzięki postępom w medycynie coraz więcej dzieci wygrywa walkę z nowotworami – ale to, jak przejdą przez ten proces, zależy także od nas.