Skala przemocy wobec dzieci przeraża. „Nie daliśmy rady jako państwo i jako dorośli”

Każdego roku z powodu przemocy w rodzinie umierają w Polsce kolejne dzieci. Tysiące jest bitych i maltretowanych, a ich doświadczenia powodują traumę na całe życie. – Czuję, że nie daliśmy rady jako państwo i jako dorośli. Przechodzimy obojętnie obok tych wydarzeń i dalej nic się nie dzieje – mówi przedstawicielka fundacji, która od lat postuluje o zmianę przepisów.

zdjęcie

Kamil został skatowany przez swojego ojczyma. 8-latek był bity, przypalany papierosami, sadzany na gorącym piecu. W stanie krytycznym trafił do szpitala, gdzie kilka tygodni trwała walka o jego życie.

„Też byłam bita”

26-letnia Magdalena to siostra przyrodnia skatowanego Kamila z Częstochowy. Ona także była bita i maltretowana przez ojczyma. Trafiła do domu dziecka. Swojego przyrodniego brata poznała niedawno, bo wychowywali się osobno. Doświadczali jednak podobnej przemocy i agresji ze strony dorosłych.

– Partner mamy mieszkał z nami. Bardzo dużo pił. A jak pił, to nie był sobą. Bił mnie i mamę. Rzucał mną o szafę. Wolałam się tułać po ulicach niż wrócić do domu i znowu dostać – wspomina Magdalena Mazurek.

– Pamiętam Magdę. Czasem w nocy, w samej piżamce biegała w stronę komisariatu policji. Policjant ją przyprowadzał, kupował jej coś do jedzenie i picia i zaprowadzał do domu. To było często. Dobrze, że ją zabrali z domu wcześnie – opowiada pani Henryka, znajoma rodziny.

– W placówce spędziłam 10 lat. Tęskniłam za mamą. Patrzyłam przez okno, krzyczałam za nią, jak wiedziałam, że przyjedzie – opowiada pani Magdalena.

Młoda kobieta niedawno zdecydowała się odwiedzić matkę. Było to ich pierwsze spotkanie od wielu lat. – Też byłam bita. Nie miał mi kto pomóc. Moja matka piła, poznałam ją w wieku 12 lat. Wychowywała mnie babcia. W moim domu też była przemoc, też uciekałam – wyznała.

Jak systemowo chronimy dzieci?

Od dramatu pani Magdaleny minęły prawie dwie dekady. W zakresie ochrony polskich dzieci nie zmieniło się jednak za wiele. Jej brat Kamil został skatowany przez ojczyma mimo tego, że rodzina była pod nadzorem kuratora sądowego oraz pracowników socjalnych.

– W Polsce próbujemy chronić dzieci. Mamy tylko zręby systemu ich ochrony. Są sprawy, gdzie w ogóle nie pyta się dzieci o ich wersję wydarzeń. Tak było m.in. w sprawie Kamila z Częstochowy. Nie rozmawiano z nim – podkreśla Renata Szredzińska z fundacji „Dajemy dzieciom siłę”.

– W Polsce dziecko nie może mieć swojego pełnomocnika, adwokata tak jak dorośli. Zgodnie z polskim prawem reprezentantem dziecka będzie zawsze jego rodzic. Nawet jeśli to rodzic, który przypalał je papierosami, oblewał wrzątkiem albo krzywdził je seksualnie – dodaje dr Anna Krawczak, z fundacji „Dajemy dzieciom siłę”.

Według danych tej fundacji, od zeszłego roku w polskich rodzinach, zostało skatowanych co najmniej trzydzieścioro dzieci. To dane zebrane jedynie z przekazów medialnych.

Jak pomóc dzieciom?

Straumatyzowana trudnym dzieciństwem młodzież częściej niż na państwo, może liczyć na pomoc organizacji pozarządowych. Fundacja „Po drugie” pomaga tym, którzy są zagrożeni bezdomnością.

– 80 proc. młodzieży, która u nas przebywa to młodzież wymagająca leczenia psychiatrycznego. To osoby z zaburzeniami psychicznymi z powodu traum, które przeszli – opowiada Agnieszka Sikora z fundacji „Po Drugie”. I dodaje: – Większość z nich ma poczucie, że z problemami byli sami. Na rodziców nie mogli liczyć, służby pojawiły się późno.

– Pamiętam, jak wziąłem w domu cukierka bez pytania. Ojczym był pijany, zdenerwował się, wziął nóż i chciał mi uciąć palce. Gdyby nie mama, zapewne bym je stracił. Pamiętam, że mama zasłaniała mnie własnym ciałem. Jak o tym myślę, to do dziś czuję uderzenia na ciele. Pamiętam, że leżałem na podłodze i płakałem – opowiada jeden z podopiecznych fundacji.

Dzieci, które przeżywają piekło w swojej rodzinie jest w Polsce tysiące. To wina nieszczelnego systemu opieki, niejasnych kompetencji pracowników socjalnych, kuratorów sądowych czy braku odpowiednich szkoleń, również w sądach rodzinnych.
Już cztery lata temu fundacja „Dajemy dzieciom siłę” proponowała wprowadzenie zmian, które tak jak w Wielkiej Brytanii mogłyby pomóc ograniczyć zdecydowaną większość przypadków śmiertelnych. Projekt jednak utknął w Kancelarii Prezydenta.

– Czuję, że nie daliśmy rady jako państwo i jako dorośli. Przechodzimy obojętnie obok tych wydarzeń i dalej nic się nie dzieje – uważa Renata Szredzińska z fundacji „Dajemy dzieciom siłę.

Dopiero olbrzymia presja społeczna po śmierci Kamila z Częstochowy sprawiła, że politycy przypomnieli sobie o obowiązkach wobec najmłodszych. Projekt zmian powstał przy pomocy wielu organizacji społecznych i został nazwany „ustawą Kamilka”. Zakłada analizę każdego przypadku śmierci dziecka z powodu przemocy, obowiązkowe szkolenia pracowników socjalnych, kuratorów sądowych oraz sędziów rodzinnych. Wprowadza też procedury, które bez żadnej wątpliwości będą w stanie wykryć zagrożenia dla dziecka. Ustawa jednak nadal czeka na głosowanie.

– Przypadek Kamila jest znamienny. Był w jego rodzinie asystent rodziny, nadzory kuratorski, pracownicy socjalni, a dziecko nie żyje. Takich przypadków możemy uniknąć – uważa dr Anna Krawczak.

Wybrane dla Ciebie
Dziecko ciągle online? W Poznaniu ruszają warsztaty dla rodziców o cyfrowych uzależnieniach
Dziecko ciągle online? W Poznaniu ruszają warsztaty dla rodziców o cyfrowych uzależnieniach
20 lat na szczycie rywalizacji. Samsung zaprasza Thierry'ego Henry'ego do jubileuszowej kampanii
20 lat na szczycie rywalizacji. Samsung zaprasza Thierry'ego Henry'ego do jubileuszowej kampanii
Poznań szykuje największe święto waldorfskie w historii!
Poznań szykuje największe święto waldorfskie w historii!
MASZA W ROLI DETEKTYWA?! Największa zagadka w historii Niedźwiedzia właśnie rusza!
MASZA W ROLI DETEKTYWA?! Największa zagadka w historii Niedźwiedzia właśnie rusza!
Wielki sukces młodych poznaniaków. Teraz walczą o wyjazd na finał w USA
Wielki sukces młodych poznaniaków. Teraz walczą o wyjazd na finał w USA
Pierwsza samodzielna jazda? Poznań uczy dzieci, jak robić to bezpiecznie
Pierwsza samodzielna jazda? Poznań uczy dzieci, jak robić to bezpiecznie
Pierwszy żłobek bez stresu? Poznań zaprasza rodziców i maluchy na wyjątkowe spotkania
Pierwszy żłobek bez stresu? Poznań zaprasza rodziców i maluchy na wyjątkowe spotkania
Przedszkole dla dziecka w Poznaniu? Dobre wiadomości dla rodziców po pierwszym etapie rekrutacji
Przedszkole dla dziecka w Poznaniu? Dobre wiadomości dla rodziców po pierwszym etapie rekrutacji
Kicia Kocia "ożywa" w Poznaniu. Nowe miejsce, które uczy przez zabawę
Kicia Kocia "ożywa" w Poznaniu. Nowe miejsce, które uczy przez zabawę
Nastolatek i używki – jak mądrze wspierać dziecko? Bezpłatne warsztaty dla rodziców w Poznaniu
Nastolatek i używki – jak mądrze wspierać dziecko? Bezpłatne warsztaty dla rodziców w Poznaniu
Ekrany w życiu dziecka – ile to za dużo i jak wprowadzić zdrowe zasady
Ekrany w życiu dziecka – ile to za dużo i jak wprowadzić zdrowe zasady
Czy dziecko powinno się nudzić? Dlaczego nuda jest ważna dla rozwoju
Czy dziecko powinno się nudzić? Dlaczego nuda jest ważna dla rozwoju